Studygram kontra motywacja

Lifestyle Studia
Współczesny Instagram, a ten sprzed kilku lat jedyne co mają wspólnego to tylko nazwę. Wszystko ewoluuje i portale internetowe również. Ostatnimi czasy powstało wiele kont tematycznych: począwszy od podróżniczych, poprzez poświęcone modzie, książkom aż do tych odgrywających rolę motywacji do nauki. Po hejcie, z jakim się spotkałam na jednym z kont jakiś czas temu, postanowiłam dokładniej przyjrzeć się studygramom, bo tak brzmi ich fachowa nazwa.
Na czym to polega?
Sprawa jest banalna. Uczysz się do sprawdzianu lub kolokwium, przygotowujesz notatki? Super! Tylko najpierw „cyyk” – fotka jest i wrzucamy na swoje konto. Oczywiście nie muszą to być zdjęcia jedynie notatek. Klimat bywa różnorodny. Każdy znajdzie coś dla siebie.
 
W jakim celu to wszystko?
 
Cel jest jeden: motywować przede wszystkim siebie do nauki. Każdy z nas chodził kiedyś do szkoły. Wielu jeszcze studiuje czy uczęszcza na kursy. Zasadniczo nie ma to znaczenia, bo doskonale wiemy, jak trudno jest się zebrać, by zacząć. Szczególnie w świecie zdominowanym przez rozpraszacze.
 
Z autopsji wiem, iż znacznie szybciej jest się zabrać za naukę, mając świadomość, że ktoś już to robi. Wzajemne oddziaływanie na siebie. To w przypadku takich kont jest świetne. Patrzysz na te przygotowane notatki i gdzieś z tyłu głowy pojawia się pewna myśl: też bym musiał/a zacząć. Znam to doskonale!
 
Co jest w tym takiego złego?
 
Moim zdaniem nie ma absolutnie nic. Jeśli okazuje się skuteczne to dlaczego nie próbować? Uwielbiam Instagram za to, że każdego dnia mogę natrafić na świetne profile. Dzięki temu widzę, jak wiele osób dba o to, by systematycznie realizować swój plan nauki. Wiele kont powstało z myślą o przygotowaniach do matury. Naprawdę szanuję przyszłorocznych maturzystów, którzy poświęcają swój wolny czas, swoje wakacje, na naukę i przygotowania. Cztery lata temu też chciałam zacząć klasę maturalną jeszcze we wakacje. Jednak nikt nie myślał wtedy, aby dzielić się tym z innymi w takiej właśnie formie. Ostatecznie skończyło się tym, że miałam labę, a za maturę na poważnie zabrałam się w listopadzie.
 
Uwielbiam obserwować ludzi i tym, czym się zajmują. Zawsze interesuje mnie to, co kręci innych, bo każdy z nas jest inny, ma inne zainteresowania i fascynacje. Mnie kręcą języki i cyferki. Inni pragną zostać lekarzami, prawnikami. Dlaczego nie mamy wspierać się wszyscy wzajemnie? Skoro Internet daje nam takie możliwości, to dlaczego z nich nie skorzystać? Grupowa motywacja zawsze w jakimś stopniu wpłynie na pojedynczą jednostkę.
 
Pochodzimy z różnych części kraju. Uczymy się różnych rzeczy, w różnych szkołach czy na różnych uczelniach a tutaj… Tutaj wszyscy jesteśmy dla siebie w pewnym stopniu inspiracją.
 

 

Dzięki tworzeniu takich kont my młodzi ludzie nie boimy się pokazać, że wiedza i nauka nie są dla nas obojętne. Pragniemy zdobywać wykształcenie i rozwijać się w obszarach, które nas szczególnie interesują.  Przecież człowiek uczy się przez całe swoje życie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *