Książki, które warto przeczytać: Początek & Kanada. Ulubiony kraj świata & Tylko jedno kłamstwo

Książki
Dan Brown „Początek”
 
Dana Browna nikomu przedstawiać nie trzeba. Jego książki albo się lubi albo nienawidzi. Najnowsza powieść autora, choć premierę miała we wrześniu ubiegłego roku, po dziś dzień budzi wiele emocji. Profesor Robert Langdon kolejny raz wpada w niemałe tarapaty, przemierzając tym razem Hiszpanię.
Akcja dzieje się w Bilbao, Barcelonie, Madrycie i Sewilli. Cztery niezwykłe miasta stały się miejscem wydarzeń, które czasem ciężko nam sobie wyobrazić. Styl autora i niewiarygodne osadzenie wątków stają się swoistą gratką dla osób, które miały okazję być w tych miejscach osobiście.
Jedni mówią, że to najsłabsze dzieło Browna. Być może nie trzyma w takim napięciu jak „Kod Leonarda da Vinci”, ale lektura nadal sprawia przyjemność. Mam jedynie nadzieję, że jeśli kiedykolwiek powstanie ekranizacja, to reżyser pozostanie do końca wierny zakończeniu zaprezentowanym w książce.
 
Katarzyna Wężyk „Kanada. Ulubiony kraj świata”
 
Mówiąc o Kanadzie, można byłoby pokusić się o stwierdzenie, że żyje w cieniu Stanów Zjednoczonych. Wszyscy przecież marzą, aby przeżyć swój American Dream. Z drugiej strony wielu z nas chwali pod niebiosa syrop klonowy będący jednym z symboli Kanady. Ostatnimi czasy zrobiło się o niej głośniej za sprawą premiera Justina Trudeau.
Kanada mimo wszystko to ogromny kraj z bogatą historią. Katarzyna Wężyk postanowiła wybrać się w podróż od wschodu do zachodu, aby pokazać jaka Kanada jest w środku. Reportaż, który jest efektem rozmów z ludźmi i obserwacji, pokazuje jak przeszłość w dalszym ciągu wpływa na teraźniejszość. Podczas lektury szukamy również odpowiedzi na pytania: Czy Kanadyjczycy są mili i przyjaźni? Czy Kanada to tylko hokej i syrop klonowy? Jak to jest z tymi językami: angielski czy francuski?
Muszę przyznać, że po przeczytaniu reportażu Katarzyny Wężyk moje myślenie i postrzeganie Kanady uległo zmianie. Jednakże nadal jest to kraj równie ciekawy, jak Stany Zjednoczone, o ile nie bardziej fascynujący. Może dlatego, iż nadal tak mało o nim wiemy?
 
 

 

Kathryn Croft „Tylko jedno kłamstwo”
 
Po fenomenalnej „Córeczce” na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna książka Kathryn Croft, zapowiadana jako trzymający w napięciu thriller. Sięgnęłam po tę książkę trochę z ciekawości, trochę z uwagi na sam gatunek. Po przeczytaniu pewna jestem jedynie, że tytuł jest niezwykle przewrotny. Z drugiej strony historia zaskakuje, a finał powoduje zdumienie.
Problemy rodzinne, motyw stalkerstwa, rzucanie pochopnych oskarżeń – to i wiele więcej zostało przestawione na kartach tej książki. W ostatecznej ocenie natomiast mam pewien problem.
„Tylko jedno kłamstwo” nie jest druzgocąco złe, ale nie porwało mnie w takim samym stopniu jak pierwsza książka autorki. Przyjemna lektura, idealna do torebki podczas drogi do pracy lub aby odpocząć po intensywnym dniu.
 
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *