Świadomość studiowania w XXI wieku

Studia

My, młodzi jesteśmy pokoleniem dobrze wykształconym. Zdobywamy kolejne szczeble edukacji, bo: chcemy, możemy, mamy do tego prawo. Tworzymy przyszłość tego kraju, jednocześnie chcąc zarabiać godnie, aby móc nie tylko terminowo uiszczać ratę kredytu, ale i spędzać wakacje w coraz bardziej odległych miejscach. Mieszkamy w dużych miastach, często setki kilometrów od rodzinnego domu. Nasi rodzice wspierają nas nie tylko duchowo, lecz przede wszystkim finansowo. Każdy nas sukces przeżywają razem z nami, jednocześnie drżąc o egzamin, na którym zabrakło szczęścia. Oto współczesna rzeczywistość, która kontrastuje z tą sprzed 30. czy 40. lat. W tamtych czasach studiowali nieliczni. Dla wielu osób studia dziecka są formą spełnienia własnego marzenia.

Studiować może każdy, kto tylko chce. Uczelnie wyższe, szkoły prywatne – mnogość podmiotów i różnorodność kierunków pozwalają znaleźć pożądaną ścieżkę. Studia nie nauczą nas zawodu, a jedynie pozwolą zdobyć wiedzę, niezbędną do podjęcia pracy w danym obszarze. Zrozumienie tego schematu zajęło mi sporo czasu, bo rozpoczynając studia myślałam, że nauczę się wystarczająco, by móc stwierdzić, iż coś jednak wiem i rozumiem. Każdy kolejny semestr uświadamiał mi, że studia są ważne, ale znacznie bardziej liczy się zdobywanie umiejętności praktycznych.

Studia zaoczne zmieniają perspektywę o 180 stopni. Odwrócenie proporcji: praca vs cczelnia pozwoliły mi zrozumieć, ile wniósł do mojego życia sam fakt bycia studentem. Pracując dorywczo, najczęściej pomiędzy zajęciami, nie jest to aż tak bardzo odczuwalne. Mając 20 lat dopiero oswajamy się z dorosłością. Czy rozumiemy, co oznacza być dorosłym?

Przyznajmy to od razu: ukończone studia nie zagwarantują pracy. Osoby pracujące zupełnie w innych dziedzinach, niż proponowane dla absolwentów danego kierunku, spotykamy nieświadomie każdego dnia na ulicy, w tramwaju, sklepie. Oczywiście istnieje grupa zawodów, których wykonywanie wymaga ukończonych konkretnych  studiów wyższych – nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Okres rekrutacji rozpoczął się na dobre, dlatego coraz intensywniej pojawiają się kolejne rankingi kierunków wróżących, że na pewno dla tych osób jest praca a dla tamtych nie. Mówi się, że są dwa rodzaje kłamstwa: zwykłe kłamstwo i statystyka. Decyzja o wyborze kierunku jest trudna, ale czy nie lepiej kierować się własnym sumieniem? Jeśli robimy to, co sprawia nam przyjemność, to znalezienie pracy nie będzie żadną trudnością, niezależnie od ukończonych studiów. Często uczelnie same pomagają w starcie na rynku pracy poprzez Działy Karier.

Studia to wspaniały czas w życiu każdego człowieka, który niestety nie będzie trwał wiecznie. Z jednej strony to przedłużenie dzieciństwa, zwłaszcza gdy możemy liczyć na pomoc rodziców. Po blisko 4 latach zaczęłam wyraźnie zauważać korzyści społeczne płynące z tego stanu.

Mieszkając daleko od rodziny, zmuszeni jesteśmy zadbać sami o siebie. W chorobie mama nie poda nam herbaty, a i do lekarza musimy umówić się sami. Głodu pustym światłem w lodówce także nie zaspokoimy. Początkowo comiesięczną bolączką będzie planowanie własnego budżetu, aby po opłaceniu rachunków móc pozwolić sobie na coś przyjemnego. Będzie trudno – to prawda, lecz to jest właśnie ten moment na nauczenie się podejmowania świadomych decyzji. Nie unikniemy błędów, bo błądzić jest rzeczą ludzką. Zapytajmy rodziców. Oni z pewnością wiedzą jak to jest zaczynać od zera i stawiać czoła dorosłości.

Obecne społeczeństwo jest bardzo zróżnicowane: politycznie, ekonomicznie, kulturowo. Każdego dnia dociera do nas wiele różnych bodźców, kształtujących naszą opinię. Tolerancja to pojęcie, którego znaczenie jakby ostatnio zaczęło się zacierać. Mieszkając w dużym mieście, miałam okazję zobaczyć wiele przyjemnych i nieprzyjemnych zdarzeń. Zauważmy, ilu zagranicznych studentów pojawia się na naszych uniwersytetach – co więcej sami jeździmy na wymiany studenckie. Czy jesteśmy w stosunku do nich tacy, jakimi chcielibyśmy, aby inni byli dla nas? Jak traktujemy osoby starsze czy niepełnosprawne? Kształtowanie światopoglądu warto rozpocząć od najbliższego otoczenia.

Studia czy Uczelnia to nie tylko wiedza. To wielotysięczna społeczność wpływająca na siebie wzajemnie. Wykładowcy również uczą się od nas. Skoro mamy możliwość kształcenia się, czerpmy z tego jak najwięcej. Wiedza nabyta z książek to tylko część całości. Dajmy światu znak, że zdobyty dyplom to również potwierdzenie naszych kompetencji społecznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *