Madryt poza głównym szlakiem / cz. II

Podróże

Czasami myślę, że jednak w życiu mam trochę szczęścia. Tam gdzie uda mi się dotrzeć, mam wrażenie, że trafiam w idealnym momencie mojego życia. Madryt jest tego przykładem – zauroczył mnie tak bardzo, że zaczęłam snuć różne scenariusze przyszłości. Poprzedni wpis poświęciłam na historyczną stronę miasta: Pałac Królewski, Plaza Mayor i centrum KLIK. W niniejszym wpisie chciałabym pokazać Madryt poza głównym szlakiem, który najlepiej zwiedza się pieszo, raz po raz spoglądając w górę.

Park Retiro

Park ten zdaniem niektórych jest lokalną wersją nowojorskiego Central Parku. Mogłabym spędzać tutaj całe dnie! Park rzeczywiście jest ogromny i stanowi on ulubione miejsce spędzania czasu przez mieszkańców Madrytu. Rowerzyści, osoby biegające czy poszukujące chwili wytchnienia po dniu w pracy. Starsi i młodsi. Spacerować możemy tutaj bez ograniczeń. Ilość alejek, głównych traktów czy innych ścieżek wydaje się nie mieć końca. Teren jest rozległy dlatego postanowiłam, że przyjdę tutaj dwa razy, lecz nadal czuję pewien niedosyt i zdecydowanie chciałabym móc znów się tam znaleźć.

W centralnej części znajduje się Palacio Cristal – symbol parku. Choć jest to rekonstrukcja budowli z XIX wieku, to wnętrze przyciąga wzrok niczym magnes. Szklana konstrukcja gwarantuje piękne zdjęcia i nie pozwala oderwać oczu. Pałac przypomina trochę szklarnię, w gorące dni bywa niezwykle duszo. To jedna z tych atrakcji, które warto zobaczyć nie tylko z powodu bezpłatnego wstępu. Po prostu jest pięknie!

W Retiro wszystkie ścieżki prowadzą do ogromnego stawu i pomnika Alfonsa XII otoczonego kolumnadą. Szerokimi alejami w sobotnie południe przemieszczają się tłumy, inni postanowili popływać łódką po stawie. Ja decyduję się odpocząć po długich godzinach eksplorowania miasta w cieniach kolumnady.

Przejście z jednej strony parku na drugą to przyjemność. Trwa trochę czasu lecz plany szybkiego przejścia z punktu A do B mogą się pokrzyżować. Zwłaszcza, gdy ogród różany nie chce wypuścić ze swych sideł. Marny ze mnie ogrodnik, dlatego tym bardziej doceniam rękę innych do roślin. A tutaj… różne gatunki róż, pełna paleta kolorów, wszystko idealnie zadbane. Przekraczając próg tego miejsca, poczułam się jakbym przekraczała bramę tajemniczego ogrodu.

Okolice Parku Retiro – Muzeum Prado

W sąsiedztwie Parku Retiro znajduje się Muzeum Prado. Moim zdaniem to jedno z tych miejsc, które należy odwiedzić. Powierzchnia jest imponująca ale i zbiory są zdecydowanie warte zobaczenia. Perły malarstwa europejskiego zgromadzone w jednym miejscu. Wiele obrazów wcześniej widziałam na zdjęciach szkolnym podręczniku, lecz dopiero kontakt z oryginałem pozwala zrozumieć, jaki talentem obdarzeni byli ówcześni malarze.

Co ciekawe jeśli jesteście studentami to możecie wejść do muzeum całkowicie za darmo! Potrzebujecie jedynie dokumentu ze zdjęciem i legitymacji studenckiej a otrzymacie bilet uprawniający do zwiedzenia całej wystawy bez wydania centa.

Ta część miasta, z pozoru mało atrakcyjna skrywa wiele miejsc. Na Plaza de la Lealtad znajduje się budynek finansowego centrum Hiszpanii – Bolsa de Madrid. Kierując się na północ Paseo del Prado docieramy do Plaza de Cibeles. Gdy skręcimy w prawo dojdziemy do Plaza de la Independencia a tuż za nim znajduje się jedno z kilku wejść do wspomnianego Parku Retiro. Nie lubię podążać wyłącznie głównymi ścieżkami, dlatego zwykle skręcam w mniejsze uliczki, aby nacieszyć wzrok budynkami, których styl tak bardzo jest mi bliski. Nagle nie słychać gwaru głównych traktów, jedynie pojawiają pojedyncze osoby, zmierzające w swoim kierunku.

Nieczynna stacja metra

Podczas mojego pobytu w Madrycie wszędzie starałam się dotrzeć na piechotkę. Nie chciałam tracić okazji, aby nacieszyć się miastem. Ponadto wiele miejsc jest położonych tak blisko siebie, że wystarczy kilkuminutowy spacer. Jest jednak takie miejsce, które nie pojawia się na pierwszych stronach przewodników. Metro Chamberi. Stacja znajduje się na trasie linii metra numer 1 (niebieskiej) i została wyłączona z użytkowania z 1966 roku. W mgnieniu oka cofamy się kilkadziesiąt lat wstecz, bowiem wygląd stacji został utrzymany w dawnym stylu. Spójrzcie sami:

Chamberi znajduje się pomiędzy obecnymi stacjami Bilbao i Iglesia i możemy dostrzec urywek podczas przejazdu metrem. Zdecydowanie bardziej emocjonujący jest widok rozpędzonego pociągu, przemykającego tuż przed nami. Zwiedzanie jest darmowe, ale obowiązują limity osób, które mogą jednocześnie przebywać pod ziemią.

A następnym razem…

Madryt zasługuje na znacznie bliższe poznanie. To miasto życie swoim rytmem. Każdy znajdzie tutaj coś odpowiedniego dla siebie. Niezliczona ilość muzeów, piękne i zadbane parki. Warte uwagi są również okolice miasta – Toledo czy nieco dalej oddalona Segovia. Zawsze, gdzie się pojawię zostawiam cząstkę siebie. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda mi się tutaj powrócić z taką samą radością, choć wiem, że jeszcze jest na świecie tak wiele innych miejsc do odkrycia.

Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *